18. April 2009

Zawijane buleczki maslane

Skonczylo sie pieczywo na wieczor i stwierdzilam, ze nie ma nic lepszego niz samemu upieczone, swieze buleczki na weekendowe sniadanie. I sie nie mylilam. Padlo na buleczki bajaderki.
Jednak, ze akurat dzisiaj wypadal mi "dzien sportowy", to robienie buleczek musialam wintegrowac z moim porannym joggingiem. hihi

1 szklanka cieplego mleka
2 lyzki masla
1 jajko
1 lyzka cukru
1/2 lyzeczki soli
3 szklanki maki
1 1/2 lyzeczki suchych drozdzy (dalam swieze ok. 40g, na oko)

dalam "tylko" 1 lyzke rozpuszczonego masla do smarowania rozwalkowanych placuszkow
do smarowania buleczek uzylam mleka
posypalam makiem (bo ostatnio czesto byly bulki ze sezamem)


No wiec wstalam rano, umylam sie i ubralam w stroj sportowy.
I wedlug przepisu bajaderki zrobilam: "Drozdze wsypac do cieplego mleka, zostawic na kilka minut, az zaczna tworzyc sie pecherzyki. Maslo rozpuscic i dodac razem z mlekie i drozdzami do pozostalych skladnikow w duzej misce. Wyrobic na miekkie, gladkie ciasto, przykryc miske i zostawic do wyrosniecia na okolo godzine."
Poszlam biegac.



Jak wrocilam to umylam rece i robilam dalej: "Ciasto przelozyc na stolnice, podzielic na 8 rownych czesci i kazda rozwalkowac na jak najcienszy, duzy placek. Placuszki smarowac rozpuszczonym maslem i zwijac w cieniutkie ruloniki. Kazdy rulonik z kolei zwinac w ksztalcie slimaczka (koniec wcisnac pod spod utworzonej buleczki). Slimaczki ukladac na wylozonej pergaminem blasze i zostawic do wyrosniecia na okolo 40-45 minut."



I poszlam pod prysznic i sie przebrac. Jak bylam gotowa to bulki juz tez zdazyly urosnac drugi raz, wiec nagrzalam piec do 180°C i posmarowalam mlekiem i posypalam makiem.
Pieklam ok. 15 minut.

Pyszne ! Mieciutkie buleczki.


Nastepnym razem jednak pomine smarowanie maslem plackow. Co by zaraz zrzucone kalorie znowu nie nadrobic. ;) hehe





16. April 2009

Praliny z ajerkoniakiem






200g bialej czekolady
25g masla
150g zmielonych migdalow
75 ml ajerkoniaku (advokat)

+ zmielone migdaly, orzechy albo pistacje, kakao do obtoczenia

Na malym gazie powoli rozpuscic maslo z czekolada. Dodac reszte skladnikow i wymieszac. Wstawic do lodowki na min. 2 godziny. Lyzeczka nabierac, zrobic kulke i obtoczyc odrazu. Najlepiej smakuje schlodzone i trzymaja sie nawet do 2 tygodni.






Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009



Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>

15. April 2009

Bomba czekoladowa czyli mousse au chocolate







Zamiast tortu na urodziny,
ale ze urodziny wypadly w Swieta,
wiec to tez byla nasza
wielkanocna slodycz.



5 jajek
5 lyzek wody
250g czekolady (polgorzkiej)
2 lyzki rumu (dalam amaretto)
2 lyzki masla
150g biszkoptow
mleko do moczenia biszkoptow


Polewa:
150g kuwertury
2 lyzki miodu
100g smietany slodkiej






Miske wylozyc folia spozywcza.
Biszkopty moczyc w mleku i ulozyc w formie.



W garnku, na malym gazie, rozpuscic z woda maslo i czekolade. Chwile przestudzic i dodac zoltka i rum. Wymieszac. Z bialek ubic piane i wmieszac delikatnie do reszty. Przelac do miski i przykryc biszkoptami. Wstawic na kilka godzin do lodowki (albo na noc).

Teraz tylko przelozyc na talerz - polozyc talerz i obrocic. Sciagnac folie.
W garnku rozgrzac skladniki na polewe i oblac nim ciasto. Znowu schlodzic.




zrodlo



Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>

14. April 2009

Babka marmurkowa






250 g masla
250 g cukru
1 op. cukru waniliowego
350 g maki
1 op. proszku do pieczenia
4 jajka
1 lyzka rumu
250 ml mleka
3 lyzki kakao w proszku



Maslo z cukrem, cukrem waniliowym i rumem ubic na kremowa mase. Dodac zoltka i mieszac. Make wymieszac z proszkiem do pieczenia i dodawac powoli na zmiane z mlekiem. Z bialek ubic piane i wmieszac ja na koncu.
Ciasto podzielic na dwa i dodac do jednej czesci kakao i wymieszac.
Forme wysmarowac tluszczem i posypac maka albo bulka tarta.
Przelac oba ciasta - najpierw troche jasnego, potem ciemne i reszte jasnego.
W rozgrzanym pieku na 175°C piec ok. 50-60 minut.
Ostudzic i posypac cukrem pudrem albo zrobic polewe.



Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009




Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>

Zupa-krem z papryki z mascarpone i z focaccia

mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
pyszna zupa !

Przepis podawala na blogu juz Yago, ja tylko uzupelnie go zdjeciem.

Co by nie trzeba szukac to kopiuje post Yago:

1 kg papryki czerwonej
1 Chili, swieza, czerwona [ja dalam pol lyzeczki suchej szatkowanej]
1 duza cebula
2 zabki czosnku
2 lyzki oleju
1 litr wywaru z warzyw [ja dalam wywar z warzyw i miesa]
200 gram serka mascarpone

Papryke i chili umyc i w pokroic.Cebule i czosnek rowniez pokroic i od razu wrzucic do garnka z lekko rozgrzana oliwa. Podzmazyc troche i dodac przygotowane papryki i smazyc mieszajac. Po 5 minutach dolac wywar i gotowac powoli 20 minut. Ostudzic troche i zmixowac na krem. Przepuscic przez sitko i dodac mascarpone [wczesniej serek rozrobic z mala iloscia zupy, zeby nie bylo grudek]. 10 minut wszystko lekko gotowac. Mozna doprawic sola i pieprzem.



Ta zupa byla u nas na Wielkanoc.
Pyszna. Kremowa. Originalna i niecodzienna.
Zaskoczyla gosci. Pozytywnie.

Do tego podalam focaccia ze swiezym rozmarynem.

500 g maki
20 g drozdzy swiezych
1 lyzeczka cukru
1 lyzeczka sol
3 lyzki oliwy


ok. 2-3 lyzek oliwy
rozmaryn (moze tez byc tymian, majeran, mozzarella, pomidory z oliwy itd.)

Wszystko ze soba wyrobic, dodajac do podanych skladnikow jeszcze ok. 250 ml (w zaleznosci od maki) cieplej wody. Zostawic pod przykryciem na godzine.
Piec nagrzac do 220°C. Ciasto rozwalkowac srednio cienko, ulozyc na blaszy i raczka lyzki zrobic dziury (albo palcem). Przykryc i znowu dac rozsnac 30 minut.
Polac oliwa, posypac ziolami (swieze dadza lepszy aromat, ale mozna tez suszone)
Wstawic do pieca i zredukowac temperature do 200°C (termoobieg) i piec ok. 15-20 minut.


Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009

7. April 2009

Babeczki czekoladowe z toffifee





z maki pelnoziarnistej









200g maki pelnoziarnistej
ok. 70g cukru brazowego
100g masla
1 jajo
odrobinka proszku do pieczenia

Wzystko razem zagniesc a potem wykleic ciastem foremki wczesniej wysmarowane maslem i wysypane bulka tarta (robie czasami w babeczkowych, czasami w formie do muffinow), robiac brzegi.

Nadzienie :
1 opakowanie toffifee
1 budyn czekoladowy
350ml mleka
1 lyzka cukru

Budyn ugotowac wedlug opisu na opakowaniu, tylko ze w mniejszej ilosci mleka (i cukru).



Do przygotowanych foremek z ciastem wlozyc po toffifee i przykryc budyniem.










Teraz tylko kruszonke na gore ;)

100g makipelnoziarnistej
50 cukru
60 g masla

Zagniatamy i kruszymy na gorze ciasta palcami.
Wstawiamy do nagrzanego pieca do 180°C, na ok 30 minut.



Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009




Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>



Wesolych Swiat (koszyczek)





Koszyczek wykonalam z moim synkiem (3-latka):
maka
woda

miska metalowa (nie mialam odpowiedniej to zrobilismy na formie od babki)
papier do pieczenia
troche czasu
i dziecko (dzieci) ;)
Make zagniesc z woda. (ilosc na oko)
Miske obrocic i polozyc na niej papier do pieczenia.
Oblepiac ciastem dowolnie.
Mysmy zrobili waleczki, ulozyli je z odstepami.
Potem dziecko rozwalkowywalo ciasto i wycinanlo foremkami do ciasteczek rozne kwiatuszki i zwierzatka. "Kleilismy" moczac paluszek w wodzie i smarujac nim ciasto.
Do rozgrzanego pieca na 180-200°C. Nasze pieklo sie ok. 25 minut.
Ostudzic i obrocic.
zrodlo




Koszyczek jest niejadalny, ale kto by chcial jesc koszyczek ktory stoi na stole i zbiera kurz. ;)


Pozostale dekoracje to rowniez zrobione przez dziecko pisanki (wydmuchane jaja i pomalowane farbkami) i baranek. :D



Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009



Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl

Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>

30. März 2009

Kielbaski zawijaski

2 kielbasy (bratwurst)
1 gruby plaster sera zoltego
100g boczku, pokrojonego w cienkie plasterki
Kielbase pokroic w plasterki, ser w kostke.
Na drewniane wykalaczki nabijac - kielbase,ser,kielbase,ser i kielbase.
Owinac boczkiem.
Usmazyc na zloto na grillu albo na patelni.






Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009

28. März 2009

Zurek slaski








Korzystajac z odwiedziny z Polski zrobilam, juz latami nie jedzony, zur. Jedlismy zawsze na Wielkanoc.

1 butelka zuru
1,5 litru wody
ok. 2 ziemniaki
1 marchewka
3-4 kielbaski Debreziner (albo biala kielbasa, ale nam lepiej z Debreziner smakuje)
1 mala cebula
2-3 cienkie plasterki boczku
majeranek
sol, pieprz



W garnku podsmazyc plasterki boczku (jesli chcemy zostawic boczek to pokroic go w drobna kosteczke) wyciagnac. Dodac cebule pokrojona w drobna kosteczke, marchewke w plasterki, i ziemniaki w kostke. Chwilke podsmazyc, zalac woda. I gotowac do miekkosci warzyw. W tym czasie mozna dorzucic tez pokrojone kielbaski. Jak warzywa sa juz miekkie to dodac zurek. I chwile gotowac, mieszac. Zupa w tym czasie troche zgestnieje. Doprawic do smaku, sola, pieprzem i majerankiem.



Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009




Konkursowi z Jajem patronuje zPierwszegoTloczenia.pl
Ten wpis bierze udział w Konkursie z Jajem! pod patronatem zPierwszegoTloczenia.pl”>

22. März 2009

Niebieska zupa ziemniaczana

Kto jeszcze nigdy nie jadl zupy ziemniaczanej ? Chyba kazdy w swoim zyciu probowal. A niebieska ? :) Nie, to nie obrobka komputerowa, to tez nie farby.
Poprostu francuskie niebieskie (fioletowe) ziemniaki.


250g fioletowych ziemniakow, to jest odmiana francuska "Vitelotte"
1 czerwona cebula
50o ml bulionu (albo 500 ml wody i kostka rosolowa/warzywna)
odrobine soku z cytryny
sol, pieprz

do deko:
1 marchewka, najlepiej rowniej grubosci
ok. 3 lyzek creme fraiche (mozna tez kwasna, gesta smietana zastapic)


Ziemniaki obrac, umyc i pokroic na mniejsze kawalki.
Cebule pokroic w kostke i w garnku na lyzeczce masla zeszklic. Dodac ziemniaki i zalac plynem. Pare kropelek cytryny, zeby zachowaly swoj kolor. Gotowac do miekkosci. (woda zrobic sie zielona) Zmiksowac (ja odlalam troche plynu do innego naczynia i najpierw zmieksowalam z mniejsza iloscia plynu. Potem ewentualnie mozna dodac wiecej plynu, w zaleznosci czy wolimy bardziej kremowa czy plynna zupe) i doprawic do smaku.
Marchewke obrac. Pokroic w plasterki i ugotowac w malej ilosci wody to miekkosci. Odcedzic.
Na talerze nalac zupe, dac troche creme fraiche (mozna rozciagnac ja robiac esy-floresy), dac marchewke.



Kuchnia Wielkanocna 22.III. - 25.IV.2009

Twitter Delicious Facebook Digg Stumbleupon Favorites More